2016 – nowy początek

Strasznie długo mnie tutaj nie było… Wstyd przyznać, ale zapomniałam o blogu, mimo że tyle razy mówiłam „tym razem będę wstawiała wpisy regularnie”. No cóż nie wiele zrobiłam, bo utknęłam w szkolnych lekturach. Teraz mimo wolnego mam w głowie „Ludzi bezdomnych”. 
Akurat dzisiaj coś mnie tknęło, żeby tu zajrzeć i jestem w szoku, bo pojawiło się kilka nowych komentarzy… Dosłownie „kilka” ale i tak dużo, bo nigdy nie pojawiało się ich wiele. Na świąteczną przerwę wypożyczyłam sporo książek, ale przeczytałam tylko jedną, a reszta jest w miarę krótka. Mam nadzieję, że tym razem się zmobilizuję i będzie tutaj więcej życia. To jest moje życzenie i jednocześnie postanowienie noworoczne!  :-D

A wszystkim życzę spełnienia marzeń i całe tony dobrych książek! 

Smacznego jajka!

Tak jak w tytule.. Życzę Wam, żeby te święta były spędzone w cudownej, rodzinnej atmosferze, żeby Zajączek przykicał i zostawił sporo upominków.
Żeby ten czas zmartwychwstania był czasem przemyśleń, rozważań. Ale też, żeby nie było zbyt poważnie życzę także mokrego dyngusa, bo w Lany Poniedziałek po prostu nie wypada chodzić w suchym ubraniu  :-D

~Leseratte

2015

Nowy rok, nowe postanowienia.. Moim jest znaleźć więcej czasu na czytanie. Czy mi się uda? Nie mam pojęcia, w końcu w tym roku dojdzie mi trochę nauki do egzaminów  :-| Ale na pewno byłoby fajnie.

Czego życzę sobie i Wam?
*zdrowia, bo jego nie da się kupić
*miłości, bo każdy jej potrzebuje, to ona daje siłę i zmienia nas (oby na lepsze). Życzę Wam tylko tej prawdziwej i silnej.
*przyjaźni i dobrych ludzi dookoła, bo nic tego nie zastąpi. Niestety jesteśmy istotami, które potrzebują innych, ich akceptacji, towarzystwa i dobrego słowa
*pieniędzy, bo mimo, że nie dają szczęścia to „za pieniądze można kupić książkę, a to już bardzo blisko szczęścia”

I zostawiam Was z tą ostatnią myślą. Aha i „cieszmy się z małych rzeczy”, bo mogą nam dać sporo radości, a ta radość sprawi, że wszystkim, którzy nam źle życzą zrzednie mina.