Harlan Coben „Wszyscy mamy tajemnice”

Tytuł oryginału: „Live Wire”
Liczba stron: 462

Harlan Coben

Myron Bolitar jest agentem, wraz z przyjaciółmi prowadzi firmę i pomaga gwiazdom sportu. Jedna z jego klientek, dobra znajoma przychodzi, prosi go o pomoc i w tym momencie rusza lawina zdarzeń. Bolitar próbuje złożyć w całość pojedyncze fragmenty układanki. Zaczyna od poszukiwań męża klientki. Nagle okazuje się, że Suzze T. (czyli wcześniej wspomniana klientka) popełniła samobójstwo. Jednak Myron nie może w to uwierzyć i postanawia poprowadzić śledztwo na własną rękę. Trafia na ślady swojej bratowej, z którą od piętnastu lat nie miał żadnego kontaktu. Dowiaduje się, że jego brat zaginął, a jego rodzina żyje w ciężkich warunkach. Zakończenie jest…zaskoczeniem. Wszystko cięgle wydaje się być ze sobą ściśle powiązane, potem faktycznie wszystko się logicznie łączy, a na koniec okazuje się, że wcale nie wszystko…
Strasznie spodobała mi się postać Wina (przyjaciela Myrona), mimo, że nie chciałabym spotkać takiego faceta na swojej drodze, był strasznie wesołą postacią i po prostu go polubiłam  :-D Razem z Myronem tworzą naprawdę ciekawy kontrast i są tacy, jacy powinni być: różni. Wzajemnie się dopełniają i właśnie dlatego są przyjaciółmi.

Zanim zaczęłąm czytać tą książkę, wiele o niej słyszałam. Dużo osób mi ją polecało. Może właśnie dlatego trochę mnie rozczarowała. Po takich zapowiedziach spodziewałam się po nie więcej. Przebrnęłam do końca, ale trochę mi to zajęło, bo książka nie przypadła mi do gustu. Jednak muszę przyznać, że zakończenie ujęło mnie za serce  ;-) 

Matthew Pearl „Klub Dantego”

Tytuł oryginału: „The Dante Club”
Ilość stron: 504

Dante Alighieri. „Boska komedia”, w której autor przeprowadza nas od piekieł do nieba. Rok 1865. Grupa przyjaciół: Lowell, Longfellow, Greene, Holmes i Fields pracują nas przekładem z włoskiego oryginału na angielski, aby Bostończycy mogli sięgnąć po lekturę, która pochłonęła ich bez reszty. Nagle w okolicy dochodzi do dziwnych morderstw, wyjątkowo okrutnych, nikt nie wie jaki szaleniec może się za nimi kryć… Wszystkie te morderstwa stają się bardzo bliskie członkom klubu, bo…są one takie jak kary piekielne w „Boskiej…”.

IMG_20160103_165613

Szczerze mówiąc dawno nie czytałam takiego kryminału. Może to dlatego, że ciągle myślę o książce „na świeżo”, ale chyba nawet jest lepsza od „Opętania” i „Krwawego wina”(którego recenzja jeszcze nie pojawiła się na blogu). Kolejny „psychiczny” kryminał. Musiałam sobie robić przerwy w czytaniu. Wyobraźnia robi swoje, a chwilami książka naprawdę przebija wszystko. Nie chciałabym za bardzo spoilerować… Może powiem tylko, że morderstwa są okropne. Kiedy czytałam ich opisy, bolało mnie dosłownie całe ciało i robiło mi się słabo na samą myśl o tym jak bardzo musiały cierpieć ofiary. Już pierwsza zbrodnia, popełniona według tego co Dante widzi na przedsionku piekła, jest drastyczna. Na dodatek przez większość książki jesteśmy zwodzeni co do motywów zbrodni. Każdy zamordowany jest osobą publiczną i fascynaci Dantego doszukują się czegoś wspólnego w ich działaniach, szokujące będzie odkrycie tych prawdziwych pobudek i świadomość, jak blisko mordercy byli przez cały ten czas…

„Każda dobra bitwa wymaga silnego sprzymierzeńca.”

„Wielcy naukowcy czasami mogą być przeszkodą na ścieżce nauki.”

„Z marzeniami to jest tak, że przechodzą z serca do serca razem z miłością.”